2017-03-15

Recenzja #40 - "Black ice" Becca Fitzpatrick

Dzisiaj nadchodzi recenzja powieści, którą planowałam przeczytać od bardzo dawna. Interesował mnie opis, a także autor. O jaką książkę chodzi? Oczywiście o "Black ice". Zapraszam na recenzję.

Jeden post w miesiącu. Nieźle mi idzie, co? Dzisiaj "Black ice", bez podstawowych informacji, macie je w tytule. Oto pierwszy post na Książkowych inspiracjach :)

1. Treść

   „Black ice” to kolejna książka mojej ulubionej autorki, czyli B. Fitzpatrick. Moją opinię na temat „Szeptem” i „Niebezpiecznych kłamstw” mogliście już poznać. Tym razem też się nie zawiodłam. 
   Historia dzieje się w malowniczych górach. Cudowny obraz niszczy tylko jedna rzecz. Popełnianie tam morderstwa.
   Zacznę od tego, że najbardziej podobał mi się pomysł na książkę. Zawierał wszystko, co kocham, czyli morderstwa, porwanie i ładnego chłopaka (i chodzi o Calvina!).
   Dobrą stroną są szczególnie postacie. Niezwykle barwne, a do tego każda jest inna. Najlepiej znamy Britt, która prowadzi nas przez historię. Dziewczyna jest szalenie odważna, co udowodniła ratując swoją najlepszą przyjaciółkę przed śmiercią. Opowiadanie z jej perspektywy czytało mi się bardzo dobrze. Szybko poznałam charakter tej upartej, zdeterminowanej, sprytnej blondynki. Dzięki temu łatwiej było zrozumieć jej późniejsze decyzje. Podobało mi się, że większość rzeczy, które robiła były przemyślane i widać było w nich sens. Próbowała za wszelką cenę ocalić życie, ale jednocześnie dobrze zdawała sobie sprawę, że jeśli coś pójdzie źle, to zginie jeszcze szybciej. Czasem Fitzpatrick prowadzi nas do przeszłości głównej bohaterki i wtedy poznajemy wątek jej i Calvina. Są to urocze, spokojne momenty, które odrywają od srogiej zimy. Należą zdecydowanie do moich ulubionych.
   Książka czyta się bardzo szybko, ponieważ zawiera ona ciekawe wątki, które w pewnym momencie są urywane, a czytelnika nurtuje szereg pytań. Pula podejrzanych jest dość mała, ale o to w kryminałach chodzi, żeby morderca miał sens. Ten  z "Black ice" miał. Doskonale rozumiem, że tą postacią kierował żal i emocje. 
 
   "Black ice" mogę polecić Wam wszystkim. Najlepiej czyta się ją w zimne, śnieżne wieczory. Dodają klimatu, sprawdziłam :-)
Ocena: 9/10
2. Okładka
Jest po prostu świetna! Postać na okładce i ten jej hipnotyzujący wzrok przyciągnie uwagę każdego i wprawi go w refleksję, czy to jest ten zabójca...
Dodatkowo kolory, biały i czarny, to przecież barwy zimy. Mi przypominają też mrok, samotność, zagubienie. Wszytko to, co znajduje się w książce.
"Black ice" dobrze prezentuje się na półce obok "Szeptem". Nie wyobrażam sobie lepszej okładki.
Ocena: 3/3
3. Język i styl 
Uwielbiam luźny styl Beccy. Potrafi zainteresować czytelnika. 
Ocena: 2/2
4. Układ graficzny
Książka formatu jak inne książki tej autorki. Ładnie i starannie wydana - ma odpowiedni rozmiar czcionki i marginesów.
Ocena: 1/1
 5. Akcja
   Akcja książki jest wciąż napięta. Następujące wydarzenia są nieprzewidywalne, a zakończenie zaskakujące. Ale zanim doszło do końca były momenty pełne grozy. Dzięki temu wszystkiemu "Black ice" czyta się bardzo szybko. Do właściwej akcji dochodzi prawie od razu. Nie ma wielu opisów, ale to dobrze. Nie ma momentu, żeby książka była nudna. Później wszytko trochę zwalnia. Nadal coś się dzieje, ale pojawiają się też normalne, ludzkie odczucia bohaterki. Następnie wszytko znów wybucha - niebezpieczeństwo, strach i niecierpliwość to towarzyszące nam, czytelnikom, uczucia.
   Historia była trochę zagmatwana, ale w końcu wydarzenia łączą się w logiczną całość, a motywy zabójcy, jak i dobór, są zrozumiałe i trafne. Podobał mi się przekaz na temat, jak wpływają rodzice na przyszłość dzieci. Dobry efekt dało ujawnienie ważnych informacji w odstępach czasowych. Dzięki temu podziałowi łatwiej ułożyłam sobie wszystkie fakty w głowie.
   "Black ice" to na pewno nie jest nudna powieść. Z niecierpliwością przewijałam strony, żeby odkryć, co naprawdę się wydarzyło. Finał mi się podobał, choć morderca nie był dla mnie zaskoczeniem.
Ocena: 5/5
6. Autor(ka)
Uwielbiam Beccę Fitzpatrick. Kocham wszystkie książki tej kobiety całym moim sercem. Nie mogę się doczekać, aż wydana zostanie jej kolejna książka. 
   "Black ice" - ta książka od początku zapowiadała się cudownie i taka się okazała. Świetnie przedstawiła wątek kryminalny, który był zawiły i skomplikowany. Niejeden autor zgubiłby się w fabule. Ale nie Becca - ona od początku do końca prowadzi swój plan perfekcyjnie. Do tego doskonale potrafi budować napięcie, mieszać w fabule, a na koniec tworzyć coś świetnego. Widzę w niej idealny materiał na pisarza kryminałów. 
   Co prawda po przeczytaniu "Black ice" i "Niebezpiecznych kłamstw" dostrzegam schemat. Nie twierdzę bynajmniej, że jest to bardzo widoczne lub złe. Każda z książek zawiera w sobie coś innego, a szczegóły je łączące bywają przyjemne. 
   Do plusów Fitzpatrick mogę dopisać jej umiejętność tworzenia postaci. Każda w jakiś sposób żyje i chwyta czytelnika za serce. Właściwie każdy bohater jest inny - jedyne co łączy główne postacie żeńskie to twardość i zniewalająca inteligencja. Moje ulubione cechy. 
Ocena: 4/4

Podsumowanie: 24/25
Procent: 96%
Ocena: 5

2 komentarze:

  1. Czytałam serię "Szeptem" tej autorki, która zrobiła na mnie dobre wrażenie. Może kiedyś sięgnę także po inne jej książki :)
    Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już Niebezpieczne kłamstwo tej autorki. Może się skusze na black ice. mój blog

    OdpowiedzUsuń

Hej!!!
Mam nadzieję, że przeczytałeś ten post. Będę wdzięczna, jeśli zostawisz komentarz. Nie musisz zgadzać się z moją opinią, a ja chętnie poznam twoją ;)
Masz pytania? Może jakiś pomysł? Pisz tutaj lub na adres e-mail: alicjasims1@gmial.com