2016-11-07

Recenzja #33 - "Kiedy odeszdłeś"

Zapowiadałam dawno temu, że napiszę recenzję tej książki. Tom I podobał mi się bardzo. Czy drugi jest porównywalny, czy dobry? 

Recenzja "Zanim się pojawiłeś"



Tytuł: "Kiedy odszedłeś"
Autor: Jojo Moyes
Tłumacz: N. Dzierżawska
Rok wydania: 2016
Cena: 39,90
Wydawnictwo: Między słowami
Seria: Zanim się pojawiłeś
Tytuł oryginalny: "After you"
Opis: Po prostu żyj dobrze.
          Po prostu żyj.
          Will

Tyle że Lou nie ma pojęcia, jak to zrobić. I trudno jej się dziwić.
A jednak Kiedy odszedłeś to nie tylko historia o podnoszeniu się po utraconej miłości, lecz także inspirująca opowieść o nowych początkach. Pamiętając o obietnicy złożonej ukochanemu, Lou stara się znajdować nowe powody, dla których warto czekać na każdy kolejny dzień.

- lubimyczytac.pl
1. Treść
Życie Lou zmieniło się. Przestała ubierać się w kolorowe stroje, stała się smutna i szara. Dla większości czytelników ten tom to błąd i pomyłka. Ale nie dla mnie.
"Zanim się pojawiłeś" to książka dla osób dojrzałych umysłowo, a "Kiedy odszedłeś" to jeszcze wyższy stopień dojrzałości. Czytelnik musi być gotowy, że nie będzie się śmiał co pięć minut. 

Żeby zrozumieć "Kiedy odszedłeś" trzeba rozumieć głębszy sens i przesłanie tej książki. To chyba podobało mi się w niej najbardziej. Przez prawie 500 stron czytamy jak Lou uczy podejmować trudne decyzje. Sama bohaterka aż tak bardzo się zmieniła, ale jednak niektóre rzeczy pozostały takie same - wybaczcie mały spojler, ale już w pierwszym rozdziale spada z dachu. Jest to jedna z zabawniejszych sytuacji. W "Kiedy odszedłeś" podobał mi się właśnie w ten kontrast, nawet w smutnych wydarzeniach autorka wplątywała śmieszne dialogi.

W tej części nie zabrakło stary bohaterów, ale pojawili się też nowi, którzy urozmaicali fabułę. Czym byłaby książka, gdyby nie pojawił się w niej chłopak, który wywróci życie głównej bohaterki. Sam na pewno nie jest taki jak Will. Nie jest tak zabawny ani taki "super'', ani arogancki. Aczkolwiek ja lubię go bardzo. Powiedział Lou prosto czego chce, nie był uparty i bardzo kibicowałam jemu i Lou. Tym co przeszkadzało mi w powieści była uciążliwa tęsknota Lou. Dziewczyna ciągle go wspomniała i uważała, że go kocha. Czasem wywracałam oczami i myślałam - Ogarnij się, jesteś irytująca.

"Często zdarzają się mężczyźni zapytani, jak silny jest ich ból w skali od jednego do dziesięciu, odpowiadają "jedenaście"."
Jednak takie jej zachowanie pokazywało jak bardzo przywiązała się do Willa i jak bardzo jest zdesperowana po tym, co się stało.
W "Kiedy odszedłeś" pojawia się także inna nowa bohaterka. Lily to bardzo zagadkowa postać, ale także wprowadzająca wiele do fabuły. To wokół niej kręci się dużo wydarzeń. Dziewczyna nie należy do najgrzeczniejszych nastolatek.
Jak już wspomniałam wracają także starzy bohaterowie, którzy przynoszą do książki zabawne momenty (mówię o rodzicach Louisy) oraz tacy, którzy wnosili smutek, nostalgię i pokazywali swoją żałobę.
W "Kiedy odszedłeś" jest także wątek problemów rodzinnych. Wybaczenia, szukania krewnych, ucieczki od innych. Bardzo podobał mi się ten wątek, który wprowadzał głębię i wielką realność - każdy ma jakieś rodzinne problemy. Ta lektura pokazuje, że niektórym trzeba przebaczyć. 
"Kiedy odszedłeś" to książka trudna, która porusza temat żałoby i zbierania się psychicznie do zaczęcia nowego życia. Bez spojlerów nie potrafię inaczej zrecenzować tej książki, ale jeśli ktoś chciałby zapytać o coś z głębszej fabuły, to chętnie wyrażę moje zdanie.
Ocena: 9/10 
2. Okładka
  • Okładka bardzo mi się podoba. Jest w kolorystyce białej - ten kolor kojarzy mi się ze smutkiem i bezbarwnością. To tak jak w życiu Lou.
  • Do tego dziewczyna na okładce wydaje się być smutna i zamyślona.
Ocena: 3/3 
3. Język i styl
  • Jojo raczej nie "zmiękcza" języka używanego w książce. Używa języka współczesnego.
  • Styl autorki jest świetny. Jej książki pochłaniają czytelnika, ale nie są lekkie. Poruszają poważne problemy i to lubię w stylu Moyes najbardziej.
Ocena: 2/2
4. Oprawa graficzna
Drugi tom został wydany przez inne wydawnictwo. To źle, ponieważ drugi tom jest o wiele niższy niż pierwszy i na mojej półce nie stoją obok siebie.
Ocena: 0,5/1
5.Akcja 
Rozplanowanie wydarzeń zostało zrobione bardzo dobrze. Cała książka była ciekawa, trzymała czasem w niepewności co będzie z bohaterem. Na sam koniec dochodzi do wielkiej, ważnej sytuacji, która wstrząsa życiem Lou i zmusza dziewczynę do rozmyśleń. 
Muszę przyznać, że zdarzały się sytuacje zaskakujące mnie. Jojo potrafi genialnie układać je w czasie. Wszystko jest idealnie i grzecznie, a tu nagle zwrot akcji. Uwielbiam to.
Jak wspomniałam wyżej - pojawia się kontrast pozytywnych i zabawnych oraz smutnych, refleksyjnych, trudnych wydarzeń. 
Niewielką, ale znaczącą wadą jest skakanie w czasie. Zdarza się, że akcja zatrzymuje się na parę tygodni albo miesięcy. Wątki są na tyle ważne, że nie powinny być zatrzymywane na tak długo. 
Ocena: 4/5
6. Autor
Jojo Moyes jest świetną autorką. Rzadko zdarza się, żeby książki obyczajowe były naprawdę wspaniałe. Do tego autorka porusza trudne tematy. Spotkanie się z Lou po raz kolejny było dla mnie cudowne. Uwielbiam tą bohaterkę i chciałabym choćby nowelkę. 
Spojler: Naprawdę kibicuję jej i Samowi <3
Nie wiedziałam jak skończy się książka, w przeciwieństwie do tomu I. Miłosna decyzja Louisy była dla mnie wątpliwa, a także inna kwestia dziewczyny o imieniu na literkę "L".
W ostatniej recenzji mówiłam, że nie będę porównywać tych książek. Zmieniam zdanie. Są naprawdę porównywalne ;) 
Ocena: 4/4 

Podsumowanie: 22,5/25
Ocena: 5-
Procent: 90%

 Serdecznie polecam Wam ten tom. Jeśli czytaliście inne książki Moyes to wyraźcie swoją opinię na temat ich.
Ja nie czytałam, a jestem ciekawa. 

Do tego zapraszam Was na stronę na facebooku, na instagrama, lubimy czytać (wszystkie linki w gadżetach), a także do głosowania w ankiecie. 

Do następnego posta :)   

2 komentarze:

  1. Książka jak najbardziej dla mnie! :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sama nie poczułam magii przede wszystkim pierwszego tomu. Zanim się pojawiłeś było przyjemną książką dającą wiele tematów do rozmyślań, ale nie wstrząsnęła mną tak mocno, jak się spodziewałam po tych wszystkich pozytywnych recenzjach. Wydaje mi się jednak, że Kiedy odszedłeś mogłoby mi się bardziej spodobać ;)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń

Hej!!!
Mam nadzieję, że przeczytałeś ten post. Będę wdzięczna, jeśli zostawisz komentarz. Nie musisz zgadzać się z moją opinią, a ja chętnie poznam twoją ;)
Masz pytania? Może jakiś pomysł? Pisz tutaj lub na adres e-mail: alicjasims1@gmial.com