2016-10-07

Recenzja #27 - "Zamknij oczy"

Witajcie...
Nie było mnie tu jakiś czas. Po prostu nie miałam weny na pisania recenzji. Bo czas miałam. Nie wiem co będzie dalej. Postaram zbierać się w sobie i pisać regularnie, ale nic wielkiego nie obiecuję.
Ta recenzja będzie mało składna. Ale nie potrafię napisać tego inaczej.


Znalezione obrazy dla zapytania zamknij oczy bokTytuł: "Zamknij oczy"
Autor: Sophie McKenzie
Tłumacz: J. Przybyła-Piątek
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Sonia Draga
Seria: -
Tytuł oryginalny: Close my eyes
Opis: Geniver Loxley urodziła martwą córkę, Beth i po ośmiu latach wciąż nie może się z tego otrząsnąć. Podczas gdy jej mąż Art z powodzeniem rozwija swoją firmę, ona ani na chwilę nie przestaje myśleć o Beth, nie może też ponownie zajść w ciążę… Pewnego dnia świat Gen zostaje przewrócony do góry nogami. Na progu jej domu staje obca kobieta i przekazuje wiadomość, której pragnęła najbardziej na świecie: że Beth żyje. Że czeka gdzieś na matkę, by ją odnalazła…
To szalone. Niewiarygodne. Ale po co ktoś miałby wymyślać takie historie? Ignorując ostrzeżenia męża i przyjaciółki, Gen pozwala sobie na nadzieję – nadzieję, która wpędza ją w obsesję. Ma w głowie zupełny chaos, czuje jednak, że musi dotrzeć do prawdy.
Tylko komu może zaufać? I dlaczego Art nie chce jej pomóc? Chce oszczędzić jej cierpień czy czegoś groźniejszego? Czy Beth naprawdę żyje? I jeśli tak, to kto i dlaczego odebrał ją matce?

1.Treść
"Zamknij oczy" to genialny kryminał. Zakochałam się w tej historii, a strony pochłaniałam. Końcówka była najlepsza. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw i byłam w szoku po przeczytaniu końca. Jedyne czego domyślałam się, to osoba, która miała coś za uszami. W ciągu czytania ciągle pojawiały się nowe pytania, które rozpędzały fabułę. Mimo, że niektóre wątki są mało realistyczne, nie będziecie zwracać na to uwagi. Emocje będą skakać, a ciemność przyniesie strach...

Główna bohaterka była całkiem przyjemną postacią. Zdeterminowana, całkiem inteligenta, chociaż czasami przyprawia o irytacje niektórymi zachowaniami. Inne postacie także były dobrze wykreowane. Nikt nie był wepchnięty na siłę i, co bardzo ważne, w historii znalazły się pozytywne postacie.

Zakończenie genialne. Kiedy już zacznie się je czytać, to nie można skończyć. Zapewnia emocje, zaskoczenie, strach i odpowiedzi na pytania. Taką mieszankę powinien serwować każdy autor.

Pojawia się też malutki wątek miłosny, który moim zdaniem jest całkiem ciekawy i urozmaica historię.
Ocena: 8/10
2. Okładka
Ta okładka jest straszna. Szczerze nie mogłam na nią patrzeć. Powinna dołączyć do grona najbrzydszych. Aczkolwiek podoba mi się kolorystyka.
Ocena: 1,5/3
3. Język i styl
McKenzie ma bardzo dobry styl. Książka wciąga i nie da się jej odłożyć, bo są nudne momenty. Język jest zrozumiały.
Ocena: 2/2
4. Układ graficzny
Ocena: 1/1
5. Akcja
Akcja jest bardzo mocną stroną tej książki. Jest w odpowiednim tempie, ale jest bardzo napięta przez cały czas. Pytania nasuwają się przy każdym większym wydarzeniu, a te mniejsze również trzymają w napięciu. Nie brakuje tu też niewyjaśnionych śmierci i uczucia niebezpieczeństwa... Po prostu genialnie
Ocena: 5/5
6. Autor
Mimo, że cała sytuacja jest trochę nie realistyczna, to wytłumaczona bardzo logicznie. Autorka nie gubi się w sytuacji, wydarzeniach i podaje nam odpowiedzi. Cała historia została przemyślana od samego początku. Mogę się przyczepić tylko do zakończenia, które mogłoby być trochę lepiej napisane.
Ocena: 3/4

Podsumowanie: 20,5/25
Procent: 82%
Ocena: 4

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej!!!
Mam nadzieję, że przeczytałeś ten post. Będę wdzięczna, jeśli zostawisz komentarz. Nie musisz zgadzać się z moją opinią, a ja chętnie poznam twoją ;)
Masz pytania? Może jakiś pomysł? Pisz tutaj lub na adres e-mail: alicjasims1@gmial.com