2016-08-31

Podsumowanie wakacji

Niestety wakacje dobiegły końca. Czas wracać do szkoły, a ja jak o tym myślę od razu dostaję migreny.  
Dziś przychodzę do Was z podsumowaniem czytelniczym całych wakacji.

W czasie ostatnich tygodni czerwca udało mi się przeczytać dwie książki. Są to:

"Mechaniczna księżniczka"
Na reszcie udało mi się skończyć "Diabelskie maszyny". Mimo, że ostatnia część podobała mi się najmniej, to spędziłam z nią miłe chwile. Szczególnie poruszył mnie epilog, który został napisany świetnie. 
Głównym zastrzeżeniem do tej książki jest śmierć Mistrza. Zginął zdecydowanie za szybko i mało spektakularnie. Nie podobała mi się też postawa Tessy, która wodziła za nos obu chłopców. 
Za to okładka jest przepiękna!

"Między życiem a życiem"
To druga książka, którą udało mi przeczytać w czerwcu. Bardzo ciekawa oryginalna fabuła, ale powieść nie jest idealna. Szczególnie w oczy rzuca się głupota głównej bohaterki. Więcej w recenzji - klik.

"Dary anioła"
Nadszedł lipiec, a ja postanowiłam przypomnieć sobie "Miasto kości", żeby przeczytać resztę książek z tej bestselerowej serii, która podbiła moje serce. Uwielbiam głównych bohaterów i ten niezwykle zaplątany wątek miłosny. Seria wiele razy mnie zaskakiwała.
Szczególnie spodobały mi się "Miasto szkła" oraz "Miasto zagubionych dusz", a najgorszą z serii okazało się być "Miasto popiołów".
Jestem duma, że udało mi się przeczytać "Dary anioła" podczas wakacji, ponieważ zbierałam się do tego dość długo.

"Niebezpieczne kłamstwa" 
Pierwsze spotkanie z Beccą udane! Szczególnie podobała mi się główna bohaterka, a najmniej wątek miłosny. We wrześniu zapraszam na recenzję tej książki. 

"Lola i chłopak z sąsiedztwa"
Zakupiłam powieść zupełnie spontanicznie. Nie mogę powiedzieć, że jest to książka wysokich lotów. Raczej romansidło, żeby się odstresować lub odpocząć od jakiejś serii. Niezwykle barwna bohaterka z miłosnymi problemami koloruje smutne, deszczowe dni. "Lola i..." jest surrealistyczną obyczajówką, bo nie wieżę, żeby ktoś przebierał się jak główna bohaterka.
Aczkolwiek powieść czyta się lekko, szybko i przyjemnie.

"Córki"
Zdecydowanie zawiodłam się na tej książce. Większych głupot dawno nie czytałam. Jeśli macie macie ochotę zagłębić się w "poważnych" kłopotach dzieci lepszego sortu, polecam właśnie "Córki". Przecież każdy ma ochotę czytać o tym jak mamusia próbuje rządzić życiem jej dorosłej 14-letniej córki.
Recenzja - klik 

"Gra w kłamstwa"
Recenzja wkrótce.
Panią Shepard znam jedynie z serialu "Pretty little liars", który uwielbiam. Natomiast "Gra w kłamstwa" to pierwsza książka autorki, którą czytam. Muszę tu podkreślić oryginalność fabuły. Nie często narratorem jest nam nieżywa dziewczyna z zanikiem pamięci, której siostra bliźniaczka zajmuje jej miejsce. Z niecierpliwością czekam, kiedy przeczytam kolejne tomy.

"Szeptem" i "Crescendo"
Zaczęłam już pisać recenzję pierwszego tomu i planuję dodać ją w październiku. 
Krótko mogę powiedzieć, że zakochałam się w twórczości Fitzpatrick. Szczególnie cudowna jest historia Nory i Patcha, w której zakochałam się od pierwszej strony. Bohaterowie świetnie wykreowani, a ja nie mogłam oderwać się od obu tomów, choć z drugiej strony nie chciałam kończyć żadnej z tych książek...

"Syrena"  
O "Syrenie" powiedziałam wszytko w tej recenzji - KLIK
Wyraziłam w tym poście wszystko co miałam do powiedzenia, więc nie będę się powtarzać.

"Hamlet"
Trochę klasyki nikomu nie zaszkodzi. Bardzo lubię Szekspira, choć nie czytałam jeszcze dużo jego historii. Uważam, że "Hamlet" jest świetny, o wiele lepszy od "Romea i Julii". Dla mnie wcale to nie była nieciekawa książka, choć jak wyraziła się moja koleżanka "To w końcu lektura, musi być nudne". 
Na pewno chętnie przeczytam ją po raz drugi, kiedy będę ją miała za lekturę.

"Koralina"
Króciutka historia. Baśń, gdzie dobro zawsze wygrywa. Taki horror dla dzieci, a mi się podobał :)

"Ktoś mnie pokocha"
Opowiadanie przyszły do mnie w wakacyjnym boxie. Książkę czytałam dość długą. Ostatecznie uważam, że najlepszym opowiadaniem było "Za półtorej godziny skręć na północ", a najgorszym "Sick pleasure".  Nie rozumiem, dlaczego większości osób nie podobało się opowiadanie Cassie Clare. Moim zdaniem było bardzo dobre. Zdecydowanie inne od reszty z głównym wątkiem, który nie opierał się tylko na romansie (co bywało w niektórych momentach nudne). Do tego wszystkie pytania (lub większość, przecież całej magii cyrku nie można było zdradzić) dostały odpowiedź, więc co się nie podobało? Ostatnim opowiadaniem, które chcę wyróżnić jest "Byle nie miłość". Tajemniczy narrator i aż trzy wątki miłosne uczyniły tą historię wyjątkową oraz godną zapamiętania. 

Niestety inne opowiadania nie zapadają w pamięć. Po kilku miesiącach w głowie zostaną mi tylko wymienione wyżej historie.

"Zanim się pojawiłeś" 
Bałam się, że szał na temat tej książki został bardzo przesadzony. Zwlekałam z kupowaniem jej, ale w końcu stwierdziłam, że jednak to zrobię. Teraz cieszę się z tego powodu. Historia niezwykle oryginalna, zabawna, ale teraz ucząca, refleksyjna i smutna. Wszystkim gorącą ją polecam. Uważam, że każdy powinien przeczytać "Zanim się pojawiłeś". Balans pomiędzy rzeczami zabawnymi a smutnymi jest w tej książce aż niebezpieczny. Myślę, że każdy znajdzie w tej historii coś idealnego dla siebie. Nie bójcie się, oceny o tej książce nie zostały przecenione. Wkrótce recenzja!

Koniecznie obejrzyjcie też film, który jest cudowny. Świetna obsada, a co najważniejsze, film jest wierny książce. 

"Dziewczyna z pociągu", "Czarne serce" oraz "Zamknij oczy" - przeczytałam także te książki, ale wypowiem się o nich w recenzjach.


W te wakacje udało mi się przeczytać 22 książki. Obecnie czytam jeszcze dwie i myślę, że skończę je jutro, kiedy wrócę z rozpoczęcia roku szkolnego. Może nawet dzisiaj uda mi się przeczytać choć jedną... Zobaczymy.

Mam nadzieję, że spędziliście te wakacje tak dobrze jak ja. 
Życzę Wam powodzenia w nowym roku szkolnym/akademickim lub w pracy.

Do następnej notki!
Alicja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej!!!
Mam nadzieję, że przeczytałeś ten post. Będę wdzięczna, jeśli zostawisz komentarz. Nie musisz zgadzać się z moją opinią, a ja chętnie poznam twoją ;)
Masz pytania? Może jakiś pomysł? Pisz tutaj lub na adres e-mail: alicjasims1@gmial.com