2016-07-15

Recenzja #21 - "Córki"

Dawno nie było recenzji, więc dzisiaj z nią do was przychodzę. "Córki" mają dobrą opinię. Książkę kupiła moja ciocia, a ja przeczytałam ją podczas wakacji u niej.
Tytuł: "Córki"
Autor: Joanna Philbin
Wydawnictwo: Bukowy las
Rok wydania:
Tytuł oryginalny: "The Daughters"
Seria: "Córki"
Opis: Początek roku szkolnego. Lizzie Summers, dziewczyna o nietypowej urodzie, nigdy nie dziwiła się ani fotoreporterom, ani fanom padającym do stóp jej pięknej matce modelce, sama jednak unika rozgłosu. Wszystko się zmienia, gdy czternastolatka zostaje zauważona przez fotografkę mody, która jest przekonana, że to Lizzie powinna wyznaczać nowe kanony kobiecego piękna… Pierwsza powieść z cyklu o trzech przyjaciółkach - córce supermodelki, magnata medialnego i gwiazdy popu - które oprócz pochodzenia łączy długa i wierna przyjaźń.
- lubimy czytać

"Córki"
Biedne dziewczyny czy rozpuszczone gwiazdeczki?

1. Treść
Parę zdań wstępu:
W książce spotykamy trzy główne bohaterki: Lizzie, Carinę i Hudson. Pierwszy tom skupia się na Lizzie. Dziewczyna narzeka, że matka (super super modelka) zabiera ją na pokazy, gdzie fotoreporteży chcą robić zdjęcia jej i matce.

Lizzie wręcz tego nienawidzi. Odniosłam wrażenie, że tak naprawdę jest zazrosna o matkę i to bardzo zazrosna. A do tego irytująca i trochę głupia. Niby nienawidzi modelingu, a kiedy trafia się jej szansa nagle rzuca wszystko, byle by nie zgasła... Sama główna bohaterka odradza czytanie "Córek".

Co w tej książce robi wątek miłosny? Serio. Czternastoletnia Lizzie zakłada bluzkę z ogromnym dekoldem, żeby spodobać się Todowi, którego kocha od zawsze. I doskonale o tym wie. Nie wiem czy to świadczy o głupocie Lizzie, czy o małych umiejętnościach pisarskich autorki. 
Ach... i te rozterki oraz zdrady na miarę dorosłości... normalnie jak w "Modzie na sukces".

Świat dzieci bogaczy, czyli...
Czyli impreza co tydzień, picie, palenie i Bóg wie co jeszcze. Może jestem jedyną osobą, której przeszkada, że "biedne dzieci sławy" to robią, ale jak przeczytałam, że od Cariny czuć było mocno alkohol, miałam ochotę rzucić książka i nigdy więcej jej nie podnieść.

Jedyną ciekawą rzeczą w tej książce były blaski i cienie sławy oraz to całe ustawienie ludzi w świecie mody, czy sztuczność projektantów.

Oceniam tę książkę nisko. Szybko przebrnęłam przez nią. Czyta się ją szybko, ale czy przyjemnie? Wg mnie nie. Nie polecam "Córek". Bohaterki są nieznośne. Jedyna osoba, którą polubiłam choć trochę to Hudson, bo jest najbardziej mądra z nich wszystkich.
Ocena: 3/10
2. Okładka
Wydawnictwo Bukowy Las tworzy piękne okładki. 
- Zgodne z treścią;
- Mające w sobie to coś, dzięki czemu są naprawdę ładne i nie można oderwać od nich wzroku.
Ocena: 3/3
3. Język i styl
Coś czego zepsuć się raczej nie da, język zrozumiały i współczesny.
Natomiast styl zostawia sporo do życzenia.
Ocena: 1,5/2
4. Oprawa graficzna
Ocena: 1/1
5. Akcja
Jako, że "Córki" to książka obyczajowa, nie można wymagać od niej za dużo akcji. Jednak trochę się w niej dzieje. Małe kłamstwa obarwiają akcję powieści. Tempo jest czasem do zagubienia. Lecz część wydarzeń jest nudna. Szczególnie te, gdzie bohaterka jest na pokazie. Wiem, że o tym jest ta książka, ale naprawdę dałoby się to lepiej opisać.
Ocena: 3/5
6. Autorka
Nie wyszło jej. Próbowała w ciekawy sposób przestawić życie dziewczyn urodzonych w blasku sławy, a wyszło jak wyszło. "Córki" można zaliczyć do przeciętnych książek, a autorka zdecydowanie powinna popracować nad swoim stylem. Nic nie zachęca mnie do czytania innych jej książek, wręcz przeciwnie. Widząc ostatnio dwa następne tomy za pół ceny przeszłam obok nich obojętnie. 
Ocena: 1/4

Podsumowanie: 12,5/25
Ocena: 2
Procent: 50%

7 komentarzy:

  1. Fajnie, że widać opis... zaznaczcie proszę ten tekst

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż po przeczytaniu opinii napewno nie sięgnę po tę książkę. Ostatnio wady głównych bohaterek i ich irytujące postępowanie i charakter, odpychają od całej książki. Mnie osobiście bardzo często one denerwują o przez to mnie odpycha od powieści.
    Ciekawa recenzja! :3
    Pozdrawiam, Livv {dryfujaca-lilia.blogspot.com}

    OdpowiedzUsuń
  3. 18.07 (http://pimicmaradon.blogspot.com/) pojawi się LBA do którego cię nominowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do recenzji - opis i fabuła mnie zaciekawiły, ale twoja reakcja powaliła. Jeśli mówisz, że ta książka jest tak beznadziejna, to wierzę ci na słowo ;)

      Usuń
    2. Brzmi ciekawie, ale jeśli ta książka jest tylko przeciętna to raczej nie przeczytam.
      Pozdrawiam :)
      zapoczytalna.blogspot.com

      Usuń
  4. Hej, nominowałam Cię do Liebster Blog Award, zapraszam!
    http://podroze-w-ksiazki.blogspot.com/2016/07/liebster-blog-award-1-i-2.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmiało ciekawie, ale zniechęciłaś mnie do tej książki. Lubię tego typu historie, ale pod warunkiem, że są dobrze opisane. Też parę razy się zawiodłam na powieściach tego typu.

    OdpowiedzUsuń

Hej!!!
Mam nadzieję, że przeczytałeś ten post. Będę wdzięczna, jeśli zostawisz komentarz. Nie musisz zgadzać się z moją opinią, a ja chętnie poznam twoją ;)
Masz pytania? Może jakiś pomysł? Pisz tutaj lub na adres e-mail: alicjasims1@gmial.com