2016-06-07

Recenzja #17 - "Warkocze"

Muszę przyznać, że ta recenzja jest dla mnie wyzwaniem, ponieważ...
A więcej w rozwinięciu!
Zapraszam!
PS: przepraszam, że post się opóźnił, ale nie miałam siły go napisać wczoraj. Wybaczcie :(

Tak w ogóle to jeśli ktoś chciałby wygrać książkę to ten blog LINK :D organizuje rozdanie. Przy okazji poczytajcie bloga tej pani, bo naprawdę warto ;)
Recenzja ta to wyzwanie, ponieważ to moja pierwsza recenzja poradnika na tym blogu. Z tego powodu musiałam opracować kompletnie inny układ punktacji.


Warkocze
Informacje podstawowe:
Tytuł: "Warkocze"
Autor: Marie Wivel oraz Laura Arnesen
Tłumacz: Aleksandra Kamińska
Cena na okładce: 29,90 zł
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Między słowami
Tytuł oryginalny: Fletinger

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak powinien wyglądać dobrze napisany poradnik? Ja, muszę przyznać, że nie. Napisanie tej recenzji sprawiło mi mały kłopot. Jak mi poszło? To przeczytacie!

1. Treść:
Jedną z najważniejszych rzeczy w poradniku jest jego użyteczność. "Warkocze" spełniają ten warunek. Przydadzą się w domu każdej dziewczyny, czy jest ona na poziomie fryzjerskim średnim, zaawansowanym, a szczególnie dla tych początkujących. Ten przewodnik po świecie fryzur zachwycił mnie swoją wszechstronnością. Potrafi nauczyć czesać nawet takie ofiary w tej dziedzinie jak ja (teraz, dzięki "Warkoczom", mogę się chwalić moimi niezłymi zdolnościami). Także tematyka jest oryginalna. Przynajmniej ja bardzo rzadko widzę książki o tematyce fryzur. 
Ciekawe nazwy splotów (np. Warkocz Katniss) oraz podzielenie splotów na grupy daje świetny efekt, a my z łatwością możemy wybrać sobie fryzurę, która bardziej pasuje do szkoły, a która na oficialne wyjście.
W "Warkoczach" każdy znajdzie coś dla siebie, bo w końcu "Jedną z najwspanialszych rzeczy w pleceniu warkoczy jest to, że można robić je z takich włosów, jakie się ma."
Ocena: 7/7
2. Język poradnika
Poradnik jest napisany dobrze: chronologicznie, każda rada zapisana jest w punktach, które są pisane zrozumiałym, prostym językiem. Porady zawarte w "Warkoczach" sprawdzają się, sama to sprawdziłam. Dziewczyny (autorki) świetnie poradziły sobie z przelaniem swojej pasji na kartki. Nie wydłużały tego co chciały przekazać oraz na marginesie dawały ciekawe porady, dzięki którym sploty wychodziły lepsze. Doceniam, że nie pisały tego chaotycznie, wplatając w punkty do tekstu. 
Ocena: 5/5
3. Oprawa graficzna
Grafika w "Warkoczach" jest świetna. Mnóstwo zdjęć - w tym do każdego punktu w tłumaczeniu danego splotu, jest zdjęcie jak to ma wyglądać. Moim zdaniem jest to genialne. Do tego książka jest niezwykle kolorowa, aż przywołuje uśmiech na twarz. 
Co jak co, ale oprawie graficznej nikt nie powinien mieć nic do zarzucenia!
Ocena: 3/3
Podsumowanie:
Zakochałam się w "Warkoczach" i z tego wynika moja recenzja. Uważam, że książka jest świetna dla każdej dziewczyny. Początkujące fryzjerki znajdą tam pomoc, te na poziomie średnim mogą podszkolić swoje umiejętności, a zaawansowane fryzjerki z pewnością zdobędą inspirację.
Czy warto kupić?
Oczywiście!
Ocena: 6
Podsumowanie: 15/15
Procent: 100%
____________________________
Zapraszam na moje portale społecznościowe:
Facebook
Instagram (ożywię go, kiedy wrócę z wycieczki szkolnej)
Lubimy czytać 
e-mail: alicjasims1@gmail.com

Inne linki do portali społecznościowych znajdziecie po lewej stronie, na górze strony.


2 komentarze:

  1. Bardzo przydałby mi się taki poradnik, szczególnie dlatego, że umiem zapleść jedynie zwykłego warkocza i ewentualnie kłosa.
    Pozdrawiam
    momentofdreamsheart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Hej!!!
Mam nadzieję, że przeczytałeś ten post. Będę wdzięczna, jeśli zostawisz komentarz. Nie musisz zgadzać się z moją opinią, a ja chętnie poznam twoją ;)
Masz pytania? Może jakiś pomysł? Pisz tutaj lub na adres e-mail: alicjasims1@gmial.com