2016-05-23

Recenzja #16 - "Mechaniczny książę"

Dzień dobry! 
Zapraszam was na recenzję "Mechanicznego księcia". Czy zmieniłam zdanie co do serii? Odpowiedź w poście. Zapraszam!
Recenzja pierwszego tomu: "Mechaniczny anioł"

Tytuł: Mechaniczny książę
Autor: Cassandra Clare
Tłumacz: Anna Rzeszka
Rok wydania: 2011 (Stany zjednoczone)
Cena okładkowa: 39 zł
Wydawnictwo: Mag
Seria: Diabelskie maszyny
Tytuł oryginalny: Clockwork prince
Opis:
 W magicznym podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne schronienie u Nocnych Łowców. Jednakże bezpieczeństwo okazuje się nietrwałe, kiedy grupa podstępnych członków Clave zaczyna spiskować, żeby odsunąć jej protektorkę Charlotte od kierowania Instytutem.

Gdyby Charlotte straciła stanowisko, Tessa znalazłaby się na ulicy… jako łatwa zdobycz dla Mistrza, który chce wykorzystać jej moc do własnych celów. Z pomocą przystojnego i autodestrukcyjnego Willa oraz zakochanego w niej Jema Tessa odkrywa, że wojna Mistrza z Nocnymi Łowcami wynika z osobistych pobudek. Mistrz obwinia ich o spowodowanie tragedii, która zniszczyła mu życie. Żeby poznać tajemnice przeszłości, cała trójka odbywa podróże do mglistego Yorkshire, do rezydencji, w której kryją się nieopisane okropieństwa; do londyńskich slumsów i zaczarowanej sali balowej, gdzie Tessa odkrywa, że prawda o jej pochodzeniu jest bardziej złowieszcza, niż przypuszczała.

Kiedy troje przyjaciół spotyka mechanicznego demona, który przekazuje Willowi ostrzeżenie, uświadamiają sobie oni, że Mistrz wie o każdym ich kroku… i że ktoś ich zdradził. Tessa zaczyna zdawać sobie sprawę, że jej serce bije coraz mocniej dla Jema, choć nadal dręczy ją tęsknota za Willem, mimo jego mrocznych nastrojów. Coś jednak zmienia się w Willu, kruszeje mur, który wokół siebie zbudował. Czy odnalezienie Mistrza uwolni Willa od sekretów i da Tessie odpowiedzi na pytania, kim jest i dlaczego się urodziła? Kiedy poszukiwania Mistrza i prawdy narażają przyjaciół na niebezpieczeństwo, Tessa odkrywa, że połączenie miłości i kłamstw może zdeprawować nawet najczystsze serce. 

- lubimy czytać 
 
1. Treść
Nie wiem co Cassandra Clare ze mną zrobiła. Jako twarda, na pewno nieromantyczna i niewrażliwa dziewczyna, muszę przyznać, że historia Willa na prawdę mnie poruszyła. W pewnym momencie nawet się wzruszyłam nad jego losem. Skoro wspomniałam już o Willu i jego historii to mogę powiedzieć, że nareszcie ją poznamy. Pani Clare przemyślała sprawę narracji, dzięki czemu dowiedzieliśmy się o nim więcej przed pozostałymi bohaterami. Do Willa czułam sympatię już w pierwszej części, ale teraz tylko się pogłębiła.

Za to w tej części nie podobał mi się trójkąt miłosny lub raczej Tessa w nim. Ostatnio wspominałam, że wpadała z ramion Willa prosto w ramiona Jamesa w tej kolejności. Dla zachowania równowagi tym razem było na odwrót i to Jem był pierwszy. A Tessa raz całowała się z jednym, a raz z drugim. I wiecie co jeszcze? Wmawiała sobie, że każde zbliżenie z jednym z chłopców to tylko sen albo coś podobnego. Szczerze mówiąc to Tessa bardzo mnie tym irytowała, nie przeszkadzała mi jej ciekawość lub przemądrzałość, ale to już było ponad mnie.

Jem mnie zaskoczył. W pierwszym tomie był spychany na drugi plan. W "Mechanicznym księciu". mimo że narrator nigdy nie opisuje jego myśli, jest pokazany inaczej. Bardziej wyraźnie pokazane jest, że James też nie zawsze jest opanowany.

Natomiast na drugi plan wkracza nasz ukochany Magnus Bane. Dotychczas epizodyczna postać, nagle zaczyna stawać się kimś ważnym dla jednego z głównych bohaterów. Podobał mi się wątek związany z czarownikiem - nie był spontaniczny ani nudny, sprawiał wrażenie przemyślanego od dłuższego czasu.

Książka przygotowała dla mnie wiele zaskoczeń. Intrygi, zdrada, śmierć, miłość, tajemnice - nie raz przy tej książce prawie spadałam z łóżka ze zdziwienia. Do tego Cassandra Clare ma tę zdolność, że potrafi dać nam czas na przyswojenie jednej informacji, zanim zszokuje nas następną. I tak od prologu aż do ostatniej strony! Nie przesadzam w tym momencie, ponieważ "Mechaniczny książę" kończy się w taki sposób, że mam ochotę pobiec po kolejny tom (ale niestety trzeba czytać "Potop" część II). 
Ocena 9/10
2. Okładka
  • Większość książek Cassandry Clare zostało wydane w różnych okładkach (wyjątkiem są "Kronik Bane'a" oraz "Pani noc"). Tak samo jest z "Mechanicznym księciem". Obie okładki są zgodne z treścią książki (na jednej jest Tessa, a na drugiej Jem). 
  • Ale ta, na której jest "Tessa" przyprawia mnie o śmiech i rozpacz. Mimo iż wiadomo, że jest to Tessa, to według mnie nie wygląda ona ładnie, a wyraz jej twarzy przypomina mi bardziej zarozumiałą Jessie.
  • Na drugiej okładce znajduje się James, który wygląda trochę staro jak na siedemnastolatka, ale może to skutek leku?
  • Obie okładki na pewno są intrygujące, a przynajmniej jednej nie przegapicie w księgarni.
 
Ocena: 2,5/3
3. Język i styl
  • Moja opinia nie zmieniła się od przeczytania "Mechanicznego anioła".
Ocena: 2/2
4.Oprawa graficzna
  • Książka pasuje rozmiarem do innych tomów.
  • Ma odpowiednie marginesy.
Ocena: 1/1
5. Akcja
W tej książce dzieje się w odpowiednim tempie, co bardzo mnie cieszy. Moim zdaniem za bardzo pędziła ona w poprzednim tomie. Autorka nie pogubiła się w wydarzeniach. Przeciwnie - wydają się zaplanowane od samego początku do samego końca. Książka wywołała u mnie same pozytywne emocje, a także trzymała mnie w napięciu.
Ocena: 5/5
6. Autor 
Nie potrafię zliczyć ile razy Cassie złamała serce swoich bohaterów... albo moje serce. Uwielbiam ją i jednocześnie nienawidzę. Ale nie mam zamiaru zaprzeczać, że jest to świetna autorka, która wspaniale zapoznała się z historią miasta (co na pewno nie było łatwe), a jej bohaterowie nie są tylko postaciami. Jem, Will, Tessa oraz reszta - oni żyją w tej książce i zawsze będą żyć i czekać na czytelników.   
Ocena: 4/4


Ocena końcowa:
1. Treść - 9/10
2. Okładka - 2,5/3
3. Język i styl - 2/2
4. Grafika - 1/1
5. Akcja - 5/5
6. Autor - 4/4

Podsumowanie: 23,5/25
Ocena: 5
Procent: 94% 

5 komentarzy:

  1. Na Diabelskie Maszyny poluję już od dawna, ale musze najpierw przebrnąć przez Dary Anioła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja (po zakupie 5 tomów DA i przeczytaniu jednego) stwierdziłam, że najpierw wezmę się za Maszyny.

      Usuń
    2. BTW nominuję cie ---> http://internetowypamietniksusan.blogspot.com/2016/05/hunger-games-tag.html

      Usuń
  2. Twoje recenzje co do tej serii coraz bardziej pobudzają moje chęci do zagłębienia się w niej. Jednak nie ma tak dobrze, bo muszę w końcu przeczytać Derlirium i Gwiazd naszych wina (moją kochaną lekturę, tak to jest sarkazm XD) Ale w wakacje na 100% się sięgnę po wszystkie części tej serii :3
    Pozdrawiam, Livv

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KONIECZNIE napisz mi co sądzisz o Delirium, ponieważ wiem, że zdania na ten temat są baaardzo podzielone.
      Pozdrawiam, Alicja

      Usuń

Hej!!!
Mam nadzieję, że przeczytałeś ten post. Będę wdzięczna, jeśli zostawisz komentarz. Nie musisz zgadzać się z moją opinią, a ja chętnie poznam twoją ;)
Masz pytania? Może jakiś pomysł? Pisz tutaj lub na adres e-mail: alicjasims1@gmial.com