2016-04-16

Recenzja #11 - "Próby ognia"

*Ostrzeżenie: Nie zaczynaj czytać tej książki przed ważnym egzaminem lub przed zaśnięciem. Książka wciąga po ostatnią stronę i nie można się od niej oderwać*

Tytuł: Próby ognia
Autor: James Dashner
Tłumacz: Agnieszka Hałas
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Seria: Więzień labiryntu
Tytuł oryginalny: The Scorch Trials

Opis:
{Opis zawiera spojler, czytasz na własną odpowiedzialność}
.
Znalezienie wyjścia z Labiryntu miało być końcem. Żadnych więcej niespodzianek, żadnych puzzli. I żadnego uciekania. Thomas był przekonany, że jeśli Streferzy zdołają się wydostać, odzyskają swoje dawne życie.
W Labiryncie życie było łatwe. Było jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Dopóki Teresa nie zapoczątkowała końca. Ale w świecie poza Labiryntem koniec został zapoczątkowany już dawno temu.
Spalona przez Pożogę i wysuszona z powodu nowego surowego klimatu, Ziemia stała się krainą zniszczenia, penetrowaną przez Poparzeńców, ludzi zarażonych Pożogą.
Dlatego Streferzy wciąż nie mogą przestać uciekać. Zamiast upragnionej wolności, muszą stawić czoła jeszcze jednej próbie. Muszą przejść przez najbardziej spaloną część świata i dotrzeć do celu w ciągu dwóch tygodni.
Ale DRESZCZ przygotował im na tej drodze wiele niespodzianek. Wiele krwawych niespodzianek...
Thomas może tylko zastanawiać się, czy sekret do wolności tkwi w jego głowie, czy też na zawsze będą zdani na łaskę DRESZCZU... 


*Recenzja nie zawiera spojlerów z poprzedniego tomu*
1. Treść
Po opisie nie spodziewałam się, żeby ta książka była lepsza niż poprzedni tom. Bo co ciekawego mogło się w niej dziać? Jak się okazało myliłam się, bo historia wciąga już na... 20 stronie! Mniej więcej wtedy rzucamy lawinę pytań, których potem jest jeszcze więcej.
Ale zdobywamy też niemało odpowiedzi, a to zdecydowanie urozmaica fabułę. Jak dużo wspólnego miał z DRESZCZEM Tom?
"Wszystko to... nie do końca tchnęło zdrowiem psychicznym"
"Próby ognia", to książka, która jest zdecydowanie mocniejsza od poprzedniej części {RECENZJA}. Jest w niej więcej emocji, więcej niepokoju, więcej akcji, więcej śmierci, więcej walki. A to wszystko dzieje się w życiu grupy nastolatków...

Thomas. Po raz pierwszy staje przed prawdziwymi wyzwaniami. I świetnie zdaje sobie sprawę, że walczy o życie. Jeszcze bardziej polubiłam  go w tej części. Nie jest on przesadzonym bohaterem, bo nie czasem ulega pokusom i impulsowi.
W tej części staje pomiędzy dwoma dziewczynami. Zupełnie innymi i biedny nie wie co ma robić. Uwielbiam w tej książce, że nie ma typowego trójkąta miłosnego, że wreszcie o chłopak walczą dwie dziewczyny oraz za to, że Tom nie zapomina o zadaniu i nie myśli o miłości.

I po raz pierwszy mam ten problem, że nie mogę znaleźć wady w książce... Z bólem serca daję:
Ocena: 10/10
2. Okładka
  • Niby nic specjalnego, ale wzrok przyciąga.
  • Także zgodna z treścią książki
  • I ten wspaniały napis... Walczy albo giń
Ocena: 3/3
3. Język i styl
  •  Język zrozumiały,wpółczesny.
  • Styl pisania ciekawy, dzięki temu książka naprawdę wciąga.
Ocena: 2/2
4. Układ graficzny
Ocena: 1/1
5. Akcja
W momentach walki akcja dzieje się za szybko. Także nie kiedy w czasie ucieczki akcja pędzi, tak że można się zgubić.
Ogólnie jest jej bardzo dużo. Książka jest nią napakowane i doskonale, bo przecież o to chodzi w książce science fiction.
Ocena: 4/5
6. Autor
James Dahner zdecydowanie poprawił się w moich oczach i przybliżył mnie "Próbami ognia" do innych swoich książek.
W świetny sposób przedstawił jak łatwo kobieta potrafi wodzić mężczyznę za nos. Świetnie wykreował postacie, fabułę. A co najważniejsze nie zgubił się w wymyślonej przez siebie historii.
Ocena: 4/4
Ocena końcowa:
1. Treść: 10/10

2. Okładka: 3/3
3. Język i styl: 2/2

4. Układ graficzny: 1/1

5. Akcja: 4/5
6. Autor: 4/4
Podsumowanie: 24/25
Ocena szkolna: 5
Procent: 96%

7 komentarzy:

  1. Czytałam 1. część i nie wiedziałam czy sięgnąć po drugą, ale mnie przekonałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka z tego co wyvzytałam warta przeczytania i już zacierma na nią ręce.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Musiałam pominąć opis, żeby sobie nie spoilerować xD
    Ale Jamesa Dashnera lubię, a "Próby Ognia" kurzą się na półce, oczekując na przeczytanie :/ Tyle książek, a tak mało godzin w ciągu dnia...

    OdpowiedzUsuń

Hej!!!
Mam nadzieję, że przeczytałeś ten post. Będę wdzięczna, jeśli zostawisz komentarz. Nie musisz zgadzać się z moją opinią, a ja chętnie poznam twoją ;)
Masz pytania? Może jakiś pomysł? Pisz tutaj lub na adres e-mail: alicjasims1@gmial.com