2016-03-30

Recenzja #9 - "Więzień labiryntu"

Nie ma to jak zdać sobie sprawę, że za pięć dni w szkole będzie omawiana lektura, której się jeszcze nie przeczytało...

Większość osób (2) chciało recenzję "Więźnia labiryntu". Książkę czytałam półtora miesiąca temu, ale to lepiej niż z "Alicją w Krainie Zombie" oraz "Osobliwym domem", które czytałam w czerwcu. Zapraszam do nowej zakładki!

Miłego czytania!!!
Tytuł: "Więzień labiryntu"

Autor: James Dashner
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Przekład: Łukasz Dunajski
Rok wydania: 2011
Seria: Więzień labiryntu
Tytuł oryginalny: The Maze Runner
Opis: [LINK]

1. Treść
Czy po raz kolejny muszę komentować co sądzę o porównywaniu do "Igrzysk śmierci" lub "Niezgodnej"? Czy to, że we wszystkich tych książkach dużo się biega, ma aż takie znaczenie?

"Więzień labiryntu" to trzy pierwsze rozdziały katorgi. Rozdziały te są nudne, ciężkie do przeczytania, senne i drażniące. Osobiście irytowały mnie nazwy wymyślone przez autora typu "klump" itp. A potem zaczęłam się wdrążać w historię. Przywykłam do tych niecodziennych nazw. Z niecierpliwością czekałam na rozwiązywanie tajemnic przez Thomasa i Teresę. Bardzo podobała mi się determinacja głównego bohatera. Próbował dogadywać się z "szefami", co łatwe nie było, ponieważ Alby to straszna świnia i go nienawidzę. To samo tyczy się Gally'ego. Czekałam aż w końcu coś się z nimi stanie. Teresy też nie lubię. Często mnie denerwuje. 

Pomysł jest świetny, a co lepsze świetnie przemyślany. Fabuła jest spójna, a książka wciąga, ale nie po ostatnią stronę.
Epilog jest dobry i nie mam się gdzie przyczepić. Gorzej z ostatnim rozdziałem. Końcówki nie zrozumiałam, w sumie niby coś się stało, ale nic nie zostało nam wytłumaczone. Zakończenie po prostu mnie rozczarowało.

Niestety spojlery są wszędzie i już wiem kto zginie w III tomie.
Ocena: 7,5/10
2. Okładka

Obie okładki są zgodne z treścią. Polecam kupować w wersji z okładkami filmowymi, bo są po prostu ładniejsze i bardziej praktyczne.
Ocena: 3/3
3. Język i styl
Szczerze - nazw autora było za dużo. W większości nie miałam problemu z przetłumaczeniem ich na "normalny język", ale raz czy dwa nie potrafiłam znaleźć odpowiedniego słowa.
Ocena: 1/2
4.  Układ graficzny
Ocena: 1/1
5. Akcja
Akcji nie jest za dużo ani za mało. Wręcz idealnie. Są momenty dzięki, którym skacze nam ciśnienie, jesteśmy pełni niepokoju o bohaterów. Akcja nie dominuje nad równie ważnymi opisami. Idealnie. 
Ocena: 5/5
6. Autor
James Dashner świetnie grał mi na emocjach. Wątpię, żebym sięgnęła po inne jego książki niż ta trylogia. Jego książka mnie wciągnęła, ale jednak czegoś mi brakowało (może dobrego zakończenia).  Zdecydowanie nie jest to jeden z moich ulubionych autorów. Powody mojej oceny podane są w punkcie 1 i 5.
Ocena: 3/4

Podsumowanie: 20,5/25
Procent: 82%
Ocena szkolna: 4

Prawdopodobnie w poniedziałek pojawi się tag, ponieważ chcę, żeby następną recenzją była, niesprzedawana już w księgarniach, książka pt. "Piękne istoty".  We względu na lekturę szkolną nie wyrobię się z czytaniem do poniedziałku, a może nawet i do piątku.

11 komentarzy:

  1. Mam w swojej biblioteczce tę książkę i jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać, ale jest następna w kolejce. Wcześniej pożyczyłam je dwóm koleżankom i one twierdziły, że książka ta jest mega, a nawet kupiły sobie kolejne części tej trylogii. Sama w sumie nie wiem, co mam myśleć, ale no, przeczytam. Poza tym okładka sama przykuwa wzrok :D. Dylan robi swoje, haha.
    A, co do porównywania książek do IŚ czy Niezgodnej... Mnie osobiście to okropnie odpycha. Nie przepadam za tymi utworami i u mnie ma to taki skutek, że po prostu to odrzuca.
    Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zbierałam się pół roku...
      Mnie bardziej to denerwuje niż odpycha.
      Pozdrawiam :-*

      Usuń
  2. Mam mieszane uczucia do Więźnia Labiryntu, ale bardziej rozchodzi się tutaj o film. Bo w końcu Dylan gra tam główną rolę, a ja nie chcę go postrzegać jako Thomasa, tylko mojego Stilesa <3 Co do książki, to jak sama czytałam, początek nie jest ciekawy, co mnie na wstępie odrzuca, bo moze o jestem wybredna, ale u mnie liczy się pierwszy efekt i jeśli nie zachwyca mnie początek, to trudno jest mi się przełamać. Moze w przyszłości po nią sięgnę.
    Bardzo fajna recenzja! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie często liczy się 1. zdanie. Filmu jeszcze nie oglądałam.
      Pozdrawiam :-*

      Usuń
  3. Ja osobiście więźnia jeszcze nie czytałam, ale mam zamiar. Oczywiście zgodzę się z moimi przedmówczyniami i powiem, że Dylan robi swoje, ale również Thomas Brodie-Sangster w roli Newta, który jest moja ulubioną postacią :) Oczywiście świetna recenzja ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Ja już się zabrałam za trzecią część i jest mega. Recenzja wkrótce.

      Newt, Minho i Tom moja złota trójca

      Usuń
  4. Zapraszam na nowy rozdział http://dorcas-pisze.blogspot.com/2016/04/rozdzia-3-tajemnicza-kobieta.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też książki jeszcze nie czytałam. Ale jestem w kolejce może zdążę przed zakończeniem roku :D. Moja koleżanka czytała ze względu na film i poleca więc, zobaczę, czy mnie także zachwyci.
    Pozdrawiam :*
    Ps. Tak wróciłam i przepraszam za moją nieobecność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozkręca się bardzo szybko.
      Polecam!

      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  6. Tak bardzo chcę to przeczytać *.* poszliśmy ze szkołą na premierę filmu i w sumie może nie zachwycił mnie aż tak (okej, Dylan mnie zachwycił...), ale po prostu zostawił mnie na bezdechu. Muszę się dowiedzieć co tam się dzieje. Zaczęłam czytać kiedyś w oryginale, acz musiałam oddać książkę i zdążyłam tyle ogarnąć, że różni się bardzo od filmu :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam filmu. Ekranizacje zazwyczaj mnie denerwują swoją niewiernością.
      Książkę serdecznie polecam i zazdroszczę wyjścia do kina. U nas do kina prosta droga (dosłownie), a wychodzimy tylko jak muszą nas wygonić ze szkoły.
      Pozdrawiam

      Usuń

Hej!!!
Mam nadzieję, że przeczytałeś ten post. Będę wdzięczna, jeśli zostawisz komentarz. Nie musisz zgadzać się z moją opinią, a ja chętnie poznam twoją ;)
Masz pytania? Może jakiś pomysł? Pisz tutaj lub na adres e-mail: alicjasims1@gmial.com